Najlepsza Reklama w Polskim Internecie

Moderowany blog poświęcony reklamie w polskim internecie.
Prosimy o Wasze artykuły reklamowe!
Masz swoją stronę? Opisz ją!

Archiwum maj, 2008

Jak donosi "Dziennik" pismo zostało skierowane do wydziału rodzinnego i dla nieletnich. Zdaniem szefa resortu skarbu, Aleksandra Grada, Polskie Radio nie funkcjonuje normalnie. Powodem jest niekompletny skład Rady Nadzorczej spółki.
Prezes Polskiego Radia, Krzysztof Czabański, uważa, że pismo zostało wysłane nie tam, gdzie trzeba. Ironizuje, że w związku z tym może trafić do poprawczaka.
Rzecznik resortu skarbu, Maciej Wewiór, mówi, że urzędnicy resortu nie popełnili błędu składając w sądzie opiekuńczym wniosek o ustalenie kuratora w Polskim Radiu. Powołał się przy tym na odpowiednie artykuły Kodeksu Cywilnego i Kodeksu Postępowania Cywilnego. Jak informuje minister skarbu na łamach "Dziennika", taką sytuację przewiduje polskie prawo.
Odnosząc się do sprawy, prezes Czabański podkreślił, że Polskim Radiem kieruje Zarząd, a nie Rada Nadzorcza, która ma jedynie ograniczone funkcje kontrolne. Według prezesa wniosek złożony przez Ministerstwo Skarbu ma na celu przejęcie kontroli nad mediami publicznymi, w tym przypadku nad Polskim Radiem.
Minister sprawiedliwości mówił na antenie "Sygnałów Dnia", że próba wprowadzenia kuratora do Polskiego Radia za pośrednictwem sądu rodzinnego nie jest właściwą drogą. Kurator w radiu publicznym mógłby zostać ustalony, ale nie na podstawie kodeksu postępowania cywilnego, tylko poprzez sąd rejestrowy. Zdaniem Zbigniewa Ćwiąkalskiego to właśnie ta instytucja jest odpowiednia do ustanawiania kuratora w spółkach, w tym w Polskim Radiu. Minister sprawiedliwości powiedział, że skierowanie wniosku do sądu rodzinnego mogło być wynikiem zwykłej pomyłki.
Podobnego zdania są eksperci. Zgodnie podkreślają, że minister skarbu popełnił błąd, bo wniosek powinien trafić do sądu rejestrowego. Niektórzy sędziowie przypominają jednak, że czasem tego typu wnioski wpływają do sądów rodzinnych.
Aleksander Grad tłumaczył złożenie wniosku troską o Polskie Radio. Od 30 stycznia Rada Nadzorcza spółki funkcjonuje w niepełnym składzie. Wówczas bowiem z funkcji przewodniczącej Rady zrezygnowała Irena Kleniewska. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która mianuje członków Rad Nadzorczych mediów publicznych, nadal nie wyznaczyła jej następcy.
Politolog Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego pozytywnie ocenia wybór Grzegorza Napieralskiego na szefa SLD. Jego zdaniem, wygrał kandydat, jak się wyraził antyestablishmentowy.
W opinii politologa, w ostatnim czasie można było odnieść wrażenie, że elity SLD oraz media "namaściły" Wojciecha Olejniczaka na szefa Sojuszu demonizując przy tym Grzegorza Napieralskiego. Zdaniem Rafała Chwedoruka, wybór Napieralskiego na przewodniczącego SLD powinien mieć miejsce natychmiast po ostatnich nieudanych dla Sojuszu wyborach parlamentarnych.
W opinii doktora Chwedoruka Wojciech Olejniczak zapłacił podwójną cenę. Jak podkreślił, dotychczasowy lider SLD został bowiem obarczony za porażkę wyborach parlamentarnych oraz za osłabienie wpływów partii w ostatnich miesiącach. W ocenie Rafała Chwedoruka, na tym tle Napieralski przedstawił się jako kandydat bardziej wyrazisty. Zdaniem politologa, SLD pod przewodnictwem Napieralskiego będzie dążyło do utrzymania statusu samodzielnej siły na polskiej scenie politycznej.
W wyborach Napieralski dostał 231 głosów. Olejniczaka poparło 210 delegatów.

Jacek Kurski z PiS uważa, że wybór Grzegorza Napieralskiego na szefa SLD może wzmocnić wyrazistość polityczną tej partii. W opinii posła Prawa i Sprawiedliwości, nowy szef Sojuszu jest bardziej wyrazistym i perspektywicznym politykiem niż Wojciech Olejniczak.
Zdaniem posła Kurskiego, Grzegorz Napieralski gwarantuje aktywność swojego ugrupowania na lewej stronie polskiej sceny politycznej. Jak wyjaśnia polityk PiS, to będzie "więcej cukru w cukrze, czyli więcej SLD na lewicy"- podkreślił polityk PiS.
W opinii Jacka Kurskiego, wynik głosowania na szefa SLD nie jest zaskoczeniem. Jego zdaniem, Grzegorz Napieralski skutecznie prowadził kampanię wyborczą uzyskując poparcie terenowych działaczy Sojuszu.
Jacek Kurski podkreśla, że w wyborach na przewodniczącego SLD, wygrał kandydat - jak się wyraził - "partyjnych dołów" przeciwko kandydatowi elit tej partii. Poseł PiS uważa, że Grzegorz Napieralski w kampanii wyborczej wykazał się większym zmysłem politycznym.
W wyborach Napieralski dostał 231 głosów. Olejniczaka poparło 210 delegatów.
Były premier Józef Oleksy uważa, że Grzegorz Napieralski powinien wzmocnić lewicowy charakter swojego ugrupowania. W jego opinii nowy szef SLD ma na to duże szanse.
Zdaniem Józefa Oleksego, Sojusz pod przywództwem Grzegorza Napieralskiego ma szanse stać się ugrupowaniem bardziej wrażliwym na problemy społeczne.
W opinii Józefa Oleksego, Grzegorz Napieralski powinien - dla dobra Sojuszu Lewicy Demokratycznej - podjąć współpracę z byłym liderem tego ugrupowania, Wojciechem Olejniczakiem. Jak podkreślił, obaj politycy są wartością SLD.
W wyborach Napieralski dostał 231 głosów. Olejniczaka poparło 210 delegatów.